Zapowiada się wyjątkowo wczesny koniec sezonu malinowego

Zapowiada się wyjątkowo wczesny koniec sezonu malinowego

Zapowiada się wyjątkowo wczesny koniec sezonu malinowego. Część zakładów przetwórczych już zakończyła skup tych owoców. Ceny malin rosną, ale dostawy są już bardzo małe.

  • maliny na rynek świeży (5,00-7,00 zł/kg)
  • maliny do przetwórstwa klasa II (2,00-2,20 zł/kg)
  • maliny do przetwórstwa klasa I (2,20-2,60 zł/kg)
  • maliny do przetwórstwa klasa extra (2,60-3,00 zł/kg)

Do zakładów przetwórczych, głównie mroźni, trafiają już niewielkie dostawy malin. Obecny sezon będzie rekordowo krótki. Pogoda, niskie ceny i problemy z pracownikami spowodowały tą wyjątkową sytuacje. Część zakładów przetwórczych już zakończyła skup owoców, ze względu na przepełnienie chłodni lub brak odpowiedniej jakości malin.

Już od kilku tygogodni większość owoców dostarczana do mrożenie skupowana była w klasie II. Jej obecne ceny (28.08) wynoszą od 2,00 do 2,20 zł/kg. Droższa jest malina w klasie I (2,20-2,60 zł/kg). Sporadycznie do chłodni trafiają owoce w klasie extra, przeznaczona do produkcji mrożonych malin IQF, których ceny osiągały nawet 3,00 zł/kg (loco zakład). Stawki oferowane producentom są od 40 do 50% niższe w porównaniu do roku ubiegłego.

Sprzedaż malin na rynku deserowym ma małe znacznie. Wielu aktywistów, którzy chcą wykorzystać trudną sytuacje producentów malin i zbić na niej kapitał polityczny, bądź społeczny,  podkreśla wysokie ceny detaliczne tych owoców. Niestety, prawda jest taka, że sprzedaż owoców deserowych to tylko kilka, może kilkanaście procent krajowej produkcji. Gdyby pieniądze w obrocie detalicznym malin, czy wcześniej porzeczek, aronii, agrestu i innych owoców były tak dobre,to produkcja skierowana byłaby głównie na rynek deserowy, a nie do przetwórstwa. Nic przecież nie stoi na przeszkodzie, aby maliny dowieść do miasta i sprzedać. W teorii, bo w praktyce, jest to bardzo trudne. Po pierwsze owoce są bardzo delikatne, a klienci "wybredni", przez co znaczna część owoców ląduje niesprzedana w śmietnikach, a nie u klientów. Dlatego produkcja deserowa skupiona jest głównie w okolicach aglomeracji miejskich i stanowi niewielki procent areału upraw.

O autorze

Paweł Kraciński

Paweł Kraciński

Pracownik Zakładu Ekonomiki Ogrodnictwa Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej - PIB. Ekspert z zakresu rynku owoców i warzyw. Odpowiada za monitoring cen i bieżącej sytuacji rynkowej. Prowadzi również badania z zakresu wymiany międzynarodowej owocami i warzywami.

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.
Pola wymagane są oznaczone *

Skontaktuj się z autorem

Please wait...