Ceny jabłek znów poszybowały w górę. Nawet o 55%. A to dopiero początek?

Ceny jabłek znów poszybowały w górę. Nawet o 55%. A to dopiero początek?

Wiele czynników wpłynęło na rekordowy wzrost cen jabłek, jednak to pogoda stała się bezpośrednim impulsem gwałtownego skoku. W stosunku do poprzedniego tygodnia ceny jabłek wzrosły o 40%. Odnosząc obecne stawki do początku miesiąca wzrosty sięgnęły 55%. Średnia cena sprzedaży jabłek wynosi w obecnym tygodniu 1,73 zł/kg.

Zniszczenia mrozowe jakie dotknęły sadowników, które szacowane są na poziomie od 40 do 90%, wywołały na rynku uzasadnioną panikę o przyszłe plony. Spodziewane bardzo małe zbiory odmian letnich jabłek, rozciągnęły wizje sprzedaży ubiegłorocznych owoców aż do sierpnia. Dodatkowo możliwość tą wzmacniają zapowiedzi drogich i opóźnionych truskawek z upraw polowych, które również stały się ofiarą mrozu. Tradycyjnie truskawki konkurują o gusta konsumentów z jabłkami. Największa podaż rynkowa, najbardziej przez polskich konsumentów lubianych truskawek z tradycyjnych upraw, wpływa na znaczne zmniejszenie konsumpcji jabłek.

Jak twierdzi część specjalistów zajmujących się rynkiem jabłek obecne wzrosty były do przewidzenia. Wskazywano na niższe od szacowanych zbiory jabłek i dobre wyniki eksportu już od miesięcy jesiennych. Większość uczestników rynku spodziewała się jednak spokojnego końca handlu jabłkami i została zaskoczona takim obrotem sprawy.

Skupujący również już od dłuższego czasu spodziewali się wzrostów cen, ale zwlekali argumentując niepewnym handlem z głównymi odbiorcami (m.in. Białoruś) oraz dużą konkurencją na wewnętrznym rynku, ze strony owoców importowanych (cytrusy, banany, winogrona i owoce egzotyczne). Sadownicy nie byli zadowoleni z obowiązujących cen, ale nauczeni ubiegłym sezonem decydowali się na sprzedaż zapasów.

Trochę historii

W sezonie 2014/2015 wprowadzono rosyjskie embargo i wielu specjalistów przepowiedziało, że polskie jabłka nie znajdą nabywców. Stało się jednak inaczej. Wiosną 2015 roku ceny osiągnęły wysoki poziom, dzięki większemu niż się spodziewano eksportowi oraz mechanizmowi wycofania owoców z rynku. W sezonie 2015/2016 duża część producentów postanowiła więc przetrzymać jabłka do wiosny, licząc na powtórkę scenariusza z 2015 roku. Sytuacja okazała się jednak odmienna i ceny uległy obniżeniu, przez co znaczna część sadowników sprzedała jabłka po stawkach niższych niż w miesiącach jesiennych.

Ceny zadowalają, ale niewielu

Ceny za odmiany standardowe (Idared, Jonagored, Ligol, Szampion) w kalibrze 70+, osiągnęły w tym tygodniu poziom 1,70-1,80 zł/kg. Niewiele ustępuje im Gloster, a nieznacznie przewyższa odmiana Mutsu. Za odmiany bardziej atrakcyjne można otrzymać znacznie powyżej tych stawek. Wysokie ceny cieszą sadowników, którzy mają jeszcze owoce w chłodniach. Pozostali nie mają powodów do radości. Zadowoleni są również Ci, których sady nie ucierpiały znacząco podczas ostatnich przymrozków, gdyż już dziś każdy ma świadomość wysokich cen owoców z tegorocznych zbiorów. Patrząc jednak w dłużej perspektywie, korzystniejsze dla wszystkich uczestników rynku wydają się bardziej stabilne ceny. Część firm wstrzymało bądź zmniejszyło zakupy w tym tygodniu w oczekiwaniu na dalszy rozwój sytuacji.

Oficjalne dane potwierdzają dobre wyniki eksportu

Zgodnie z wstępnymi danymi Ministerstwa Finansów RP, wielkość eksportu jabłek w miesiącach styczeń-marzec 2017 wyniosła 404 tys. ton i była wyższa o 35 tys. ton niż w analogicznym okresie roku poprzedniego. Wielkość sprzedaży zagranicznej w tych miesiącach była stabilna i oscylowała w granicach 130-140 tys. ton/mc.

O autorze

Paweł Kraciński

Paweł Kraciński

Pracownik Zakładu Ekonomiki Ogrodnictwa Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej - PIB. Ekspert z zakresu rynku owoców i warzyw. Odpowiada za monitoring cen i bieżącej sytuacji rynkowej. Prowadzi również badania z zakresu wymiany międzynarodowej owocami i warzywami.

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.
Pola wymagane są oznaczone *

Skontaktuj się z autorem

Please wait...