Farmy wertykalne – przyszłość upraw pod osłonami?

Farmy wertykalne – przyszłość upraw pod osłonami?

Farmy wertykalne to już wyraźny trend w nowoczesnym ogrodnictwie, a nie tylko futurystyczna ciekawostka bez szans na realizację. Coraz więcej placówek naukowych i prywatnych firm pracuje nad rozwijaniem koncepcji wertykalnych.

Jednym z największych wyzwań współczesnego rolnictwa jest zapewnienie dostępu do produktów spożywczych coraz liczniejszej populacji ludzi, których liczba w 2050 r. ma przekroczyć 9 mld. Szacuje się, że światowe zagospodarowanie gruntów rolnych przekroczyło już 80% dostępnych zasobów. Jak zatem pogodzić ograniczony areał upraw, którymi dysponuje ziemia, z coraz większym zapotrzebowaniem na produkty roślinne?

Idea tworzy rzeczywistość

Ponad sto lat temu po raz pierwszy zrodziła się koncepcja pionowych gospodarstw rolnych. Już wtedy naukowcy widzieli potencjał, jaki niesie intensyfikacja produkcji roślinnej poprzez zwielokrotnienie ich płaszczyzn uprawy. Dzięki postępowi technologicznemu wizja farm wertykalnych dopiero w ostatnim dziesięcioleciu mogła zacząć nabierać realnych kształtów. Coraz liczniej powstają na świecie gospodarstwa, które już nie tylko testują na niewielkich areałach innowacyjne rozwiązania w uprawie roślin, ale z powodzeniem wytwarzają i sprzedają swoje plony. Najnowocześniejsze rozwiązania stosowane na farmach wertykalnych pozwalają nie tylko zwielokrotnić zbiory czy obniżyć koszty produkcji, ale także znacząco podnieść jakość dostarczanego konsumentowi produktu i zminimalizować niekorzystne oddziaływanie na środowisko naturalne.

Uprawa w chmurach

Pierwsza na świecie wertykalna farma rozpoczęła komercyjną działalność w 2012 r. w Singapurze pod nazwą Sky Greens. Na aluminiowych, obrotowych wieżach wysokości trzech pięter uprawia się przede wszystkim sałatę i warzywa kapustne. Cała produkcja przebiega zgodnie z zasadą 3R (ang. reduce, reuse and recycle), czyli ogranicza produkcję odpadów, ponowne wykorzystuje powstałe w procesie produkcji resztki lub przeznacza je do recyklingu.

Singapurczykom udało się połączyć zieloną ekotechnologię uprawy roślin z rynkowym sukcesem. Proponowany przez nich system uprawy jest cały czas udoskonalany, planuje się budowę kilkuset dodatkowych wież na farmie oraz, w niedalekiej przyszłości, sprzedaż opracowanej technologii na zagraniczne rynki.

Podobnymi osiągnięciami mogą pochwalić się Japończycy z fabryki Spread Kameoka. Udało się im opracować zautomatyzowaną, wertykalną metodę uprawy sałaty. Innowacje pozwalają na produkcję 50 tys. główek sałaty dziennie na powierzchni zaledwie 4500 m2. Firma każdego dnia dostarcza produkty do ponad 2 tys. supermarketów na terenie całego kraju. W najbliższych latach planuje dalszą rozbudowę w celu zwiększenia produkcji do pół miliona główek sałaty dziennie.

Największe na świecie farmy – Aero Farms – o łącznej powierzchni blisko 10 tys. m2 właśnie rozpoczęły komercyjną działalność w USA. Z wykorzystaniem opatentowanego aeroponicznego systemu uprawy, w całkowicie kontrolowanej atmosferze, z ultranowoczesnym systemem oświetlenia farmy zostały zaprojektowane w taki sposób, aby maksymalnie skrócić cykl uprawy, zapewnić wysoką jakość produktów przy jak najmniejszym niekorzystnym oddziaływaniu na środowisko. W aktualnej ofercie producenta jest ponad 250 rodzajów warzyw liściastych i ziół dostępnych przez cały rok, bez względu na pogodę czy porę roku.

Czas realnych przemian

Farmy wertykalne stają się wyraźnym trendem w nowoczesnym ogrodnictwie, a nie tylko futurystyczną ciekawostką bez szans na realizację. Coraz więcej placówek naukowych i prywatnych firm pracuje nad rozwijaniem koncepcji wertykalnych.

Efekty ich pracy można było zobaczyć w ostatnim czasie na targach GreenTech2016 w Amsterdamie. Wiele proponowanych rozwiązań, jak chociażby holenderska koncepcja pod nazwą ViVi Vert czy niemiecki niskokosztowy system Aponix, rozpoczynają właśnie podbój rynków i większość specjalistów wróży im komercyjny sukces.

Za dobry przykład na to, jak szybko ulega przeobrażeniom model upraw pod osłonami, może ponownie posłużyć Singapur, gdzie w ciągu zaledwie sześciu lat od zainaugurowania pierwszej farmy wertykalnej powstało już ponad 40 upraw tego typu, a ich produkty z sukcesem podbijają lokalny rynek.

 

Kategorie: Pozostałe

O autorze

Anna Pożarowska

Anna Pożarowska

Absolwentka Wydziału Ogrodnictwa i Architektury Krajobrazu SGGW w Warszawie w specjalizacji Genetyka, Hodowla i Biotechnologia Roślin. Po ukończeniu studiów magisterskich (w 2004 r.) pracowała w Polsce i w Irlandii w firmach branży ogrodniczej. Od 2013 rokuwspółpracuje m.in. z The Singapore Botanical Garden czy The Orchid Society of South East Asia w Singapurze.Zainteresowania: uprawy ekologiczne, parmakultura i zagadnienia urban farming.

Komentarze

  1. Ogrodniczka
    Ogrodniczka 6 Grudzień, 2016, 09:55

    Bardzo ciekawy artykuł. Innowacyjność i rozwój nowych technologii obserwowany jest obecnie w każdej dziedzinie także w sektorze ogrodniczym. Farmy wertykalne nie powinny więc już nikogo dziwić. Przypuszczam jednak że ich zastosowanie będzie mocno ograniczone do roślin o niewielkich rozmiarach, krótkim cyklu wegetacyjnym i łatwych w uprawie.

    Reply this comment
  2. Patrycja
    Patrycja 22 Grudzień, 2016, 05:56

    To z pewnością rozwiązanie innowacyjne dające ogromne możliwości. Dla mnie jako konsumenta plusem jest to,że dzięki tej metodzie być może będziemy mieć dostęp przez cały rok do wysokiej jakości produktów, a nie tylko w sezonie. Jednak mam obawy ,że chęć zysku stanie się ważniejsza niż jakość jak to w wielu przypadkach masowych produkcji bywa.

    Reply this comment

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.
Pola wymagane są oznaczone *

Skontaktuj się z autorem

Please wait...