Morwa – przyszłość polskiego ogrodnictwa?

Morwa – przyszłość polskiego ogrodnictwa?

W Polsce mamy wiele gatunków roślin, których uprawa została całkowicie zaprzestana. Świadczy o tym zanik uprawy wartościowego gatunku, jakim jest morwa.

Należy ona do gatunku drzew o wszechstronnym zastosowaniu. Wykorzystywana jest jako drzewo parkowe, żywopłot oraz roślina uprawna. Szeroka gama przeznaczenia tego gatunku wynika z dużej tolerancji na zanieczyszczenia powietrza. Morwa, ze względu na właściwości owoców, uznawana jest za roślinę leczniczą. W Polsce spotykana jest najczęściej morwa biała (Morus alba).

Stanowisko i pielęgnacja

Ogrodnicy decydujący się na uprawę morwy w formie drzewiastej muszą zapewnić roślinie odpowiednią przestrzeń. Wynika to z faktu, że drzewo dorasta do 15 m oraz charakteryzuje się szeroką koroną. Drzewo morwy ma stosunkowo niewielkie wymagania odnośnie stanowiska glebowego i pielęgnacji. Uprawę możemy prowadzić na glebach lekkich oraz piaszczystych. Należy pamiętać, że gdy zdecydujemy się na tego typu podłoże, niezbędne będzie zastosowanie nawadniania. W celu zmniejszenia utraty wilgotności podłoża należy zastosować korę bądź żwir. Alternatywnym miejscem usytuowania plantacji są gleby żyzne, średnio wilgotne oraz bogate w składniki pokarmowe.

Plantacja posadzona na odpowiednich glebach wymaga dokarmiania kompostem lub obornikiem raz na 2–3 lata. Stanowisko, na którym będzie prowadzona, musi być dobrze nasłonecznione, a także osłonięte od wiatru. Dzięki temu rolnicy nie będą narażeni na mniejszy wzrost i plonowanie. Niezbędnymi zabiegami pielęgnacyjnymi są: regularne spulchnianie i odchwaszczanie gleby, usuwanie nieforemnych i chorych gałęzi. Morwa jest gatunkiem odpornym na obecność chorób i szkodników, jednak w przypadku wystąpienia objawów chorobowych, należy postępować tak jak z drzewami owocowymi. Kwiaty morwy pojawiają się na plantacji w maju. Kwiaty męskie charakteryzują się karłowatością i podłużnym kształtem, natomiast żeńskie są znacznie drobniejsze i usytuowane w kątach liści.

Produkty z morwy

Pierwsze dojrzewające owoce występują po upływie 2–3 lat od momentu posadzenia (okres zbioru przypada na lipiec). Charakteryzują się walcowatym kształtem oraz różnymi barwami (białe, różowe, fioletowe, czarne, czerwone). Mają właściwości zdrowotne, zawierają duże ilości alkaloidów, witamin oraz cukrów. Liście z drzew morwy są pokarmem dla gąsienic jedwabnika morwowego. Morwa ma szerokie zastosowanie w przemyśle farmakologicznym – produkowane są napary z liści i owoców, polecane szczególnie w czasie przeziębienia, mają również właściwości odchudzające oraz moczopędne. Owoce morwy są popularne także wśród konsumentów – w gronie odbiorców rynkowych możemy spotkać większą grupę zwolenników soków, dżemów, win i nalewek.

Alternatywa dla sadowników?

Ze względu na utrudniony zbiór morwa nie jest produkowana towarowo przez sadowników. Z tego powodu popularne są jej przydomowe plantacje. Morwa znalazła jednak inne zastosowanie w sadownictwie. Jednym z najczęstszych problemów, pojawiających się w czasie uprawy drzew owocowych, jest „walka” z ptakami. Kłopot ten jest szczególnie widoczny w sadach czereśniowych. W celu ochrony plantacji odpowiednim rozwiązaniem jest zasadzenie wokół sadu właśnie morwy. Należy ona do drzew dojrzewających stosunkowo wcześnie, dlatego jest zjadana przez ptaki zamiast czereśni. Wzrost uprawy morwy na skalę towarową stanie się możliwy po ulepszeniu technologii zbioru tego gatunku.

Czy uprawa morwy jest rentowna?

Ceny dostępnych na rynku sadzonek wahają się 1–8 zł. Rozpiętość cenowa spowodowana jest jakością oferowanego materiału nasadzeniowego (wysokość, zdrowotność). Małe wymagania glebowe i nawozowe morwy skutkują niewielkimi nakładami na nawozy organiczne i sztuczne.

Na polskim rynku najpopularniejszą formą sprzedaży są suszone owoce. Powoduje to duże nakłady na środek trwały w postaci suszarni do owoców. Ceny tej maszyny są bardzo zróżnicowane: na rynku pierwotnym cena wynosi ponad 100 tys. zł, na rynku wtórym – 50 tys. zł. Cena rynkowa suszonych owoców morwy białej to ok. 68 zł za kg produktu.

Produkcja morwy białej z przeznaczeniem na sprzedaż owoców jest w naszym kraju mało popularna. W krajowych warunkach uprawa morwy prowadzona jest w celu hodowli jedwabników. Producenci podejmujący tę formę uprawy mogą liczyć na pomoc z systemu płatności bezpośrednich w latach 2015–2020 (płatności związane z produkcją). W Polsce produkcja jest zlokalizowana w Instytucie Włókien Naturalnych i Roślin Zielarskich, gdzie znajduje się Pracownia Hodowli Jedwabnika i Uprawy Morwy, mająca na celu hodowlę zachowawczą jedwabnika morwowego oraz uprawę morwy białej.

Kategorie: Pozostałe

O autorze

Anna Sobczak

Anna Sobczak

Absolwentka i doktorantka w Szkole Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie. Zainteresowania: uprawa pod osłonami, ochrona roślin, nawożenie roślin ogrodniczych.

Comments

  1. bozena62
    bozena62 1 stycznia, 2017, 18:56

    Nie jadłam morwy od czasów dzieciństwa, już mało pamietam jak smakuje 😉

    Reply this comment
  2. Kasiek
    Kasiek 3 stycznia, 2017, 17:29

    Owoce morwy są mało znane. Często mijałam owocujące drzewo morwy ale zawsze zawsze bałam się spróbować.

    Reply this comment
  3. Monika
    Monika 5 stycznia, 2017, 13:25

    Rowniez znam je z okresu dziecinstwa.Jaka radosc mnie spotkala gdy podczas porzadkowania nowonabytej dzialki i zakrzaczen na niej odkrylam wlasnie to cenne znalezisko.w postaci nieco zdziczalego drzewka morwy czarnej. Dzieki pierwszym zabiegom pielegnacyjnym drzewko juz pierwszego sezonu podziekowalo mi owocami ktore pokochala moja mlodsza cora.

    Reply this comment
  4. Obserwator
    Obserwator 6 stycznia, 2017, 16:45

    Może jest to dobry pomysł na działalność gospodarczą, ale chyba nie na nasz rynek. Produkty musielibyśmy eksportować. U nas popyt na te owoce jest raczej niewielki.

    Reply this comment
  5. Paweł
    Paweł 2 lutego, 2017, 16:25

    Morwa jest mało znana i praktycznie niespotykana w sklepach. Może jej zwiększona produkcja spowoduje ze stanie się popularniejsza i dostępna przynajmniej w sezonie.

    Reply this comment
  6. ElaS
    ElaS 5 lutego, 2017, 21:06

    Kolejna roślina, która „nagle” zostanie odkryta, przez co jej ceny poszybują w przysłowiowy kosmos… Kiedyś morwy rosły na podwórkach, a my jako dzieciaki zajadaliśmy się nimi do oporu. Teraz dostaną piękne torebeczki, symbol „eko” w zielonym kolorze i będą kosztowały tyle za mini-woreczek, co z 5 kilo dobrych jabłek. Podobnie, jak jarmuż czy szpinak… Smutna taka polityka dla konsumentów 🙁

    Reply this comment

Write a Comment

<

Skontaktuj się z autorem

Proszę czekać ...