Ciągle niepewny sezon w polskich sadach

Ciągle niepewny sezon w polskich sadach

Obecny sezon nie rozpoczął się najlepiej dla polskiego sadownictwa. Najpierw występujące w krótkim okeresie po sobie dwie fale przymrozków wiosennych niszczące większą część przyszłych zbiorów a teraz parafrazując tekst piosenki Budki Suflera “(…) po dłuższym okersie ciszy przyszły burze…” niestety z GRADEM.

Uszkodzenia na odmianie ‚Gloster’ – miejscowość Załęże Duże, gm. Pniewy

W wielu rejonach sadowniczych z bólem ale pogodzono się ze stratami spowodowanymi przez wiosenne przymrozki choć jak podkreśla wielu gospodarzy: "mając w pamięci obfitość zeszłego sezonu ciężko patrzeć na prawie puste drzewa w obecnym”. W bardziej szczęśliwych rejonach zwłaszcza na odmianach później kwitnących typu 'Gala', 'Gloster' plon mógłby okazać się zadawalający.

Niestety jak pokazują wydarzenia z 16 czerwca jest on równie niepewny co wygrana w grach liczbowych. Stało się tak za sprawą popłudniowych opadów deszczu, które spowodowały, że sady zapełniły się w krótkim czasie wodą.  W ciagu 15 minut w niektórych rejonach spadło ponad 20 litrów na m2  a prędkość wiatru przewyższała 70-80 km/h. Niestety opad ten występował również w postaci najmniej pożadanej formie cząsteczki wody tj. kryształków lodu – gradu. Nie pomogły niestety wystrzały z armatek przeciwgradowych. Fala najdotkliwiej przeszła przez część powiatu rawskiego i grójeckiego. W wyniku tej anomalii ucierpiały sady i plantacje truskawek w gminach: Biała Rawska, Błędów, Belsk Duży, Grójec i Pniewy. Lokalnie opady były tak intensywne, że przez krótki okres czasu zabieliło się na drogach, podwórkach i w sadach.

Siła z jaką uderzały kryształki lodu o tkanki roślin doprowadziła do licznych uszkodzeń liści, a co gorsza także i samych zawiązków owoców. Pomimo niewielkich ich rozmiarów na niektórych zawiązkach zaobserwowano od 1 do nawet 7 uderzeń. Większość z nich to uszkodzenia ogaranicznone do wgnieceń miąższu. Jednak są i takie gdzie doszło do mniej lub bardziej dotkilwego przerwania skórki przyszłych owoców.

Uszkodzenia na odmianie ‚Gloster’ – miejscowość Załęże Duże, gm. Pniewy

Bezpośrednio po opadach gradu, zwłaszcza tam gdzie doszło do uszkodzeń zawiązków można jedynie zabezpieczyć miejsca uszkodzeń przed patogenami gnilnymi oraz wprowadzić program stymulacyjny. Doskonałymi do tego celu są środki oparte na substancji tiofanat metylu lub kaptan. Zabieg należy wykonać w mieszaninie z produktami zawierającymi wyciągi z alg morskich. Z uwagi na sytuację stresową w jakiej znalazły się rośliny nie należy sięgać po żadne z soli zawierających pierwiastki pokarmowe. Takie rozwiązanie należy zostawić na ok. 5-7 dni w chwili gdy powstałe rany choć trochę się zaleczą.

Jak pokazuje sytuacja z ostatnich kilku lat, jedyną skuteczną formą ochrony sadów przed opadami gradu są bez wątpienia siatki antygradowe. W sadach z takimi instalacjami jabłka nie zostały uszkodzone. W pozostałych sytuacja nie wygląda najlepiej, a do zbiorów jeszcze daleka droga. Niestety każdy kolejny dzień do niepewność o to co jeszcze zostało na drzewach.

Kategorie: Sadownictwo

O autorze

Wojciech Kukuła

Wojciech Kukuła

Doradca Fruit Akademia

Skontaktuj się z autorem

Please wait...